Mocak_mobile_icon
Aplikacja mobilna
Zaplanuj wizytę w muzeum, sprawdź aktualne wydarzenia oraz zwiedzaj wystawy z mobilnym przewodnikiem.
Pobierz Zamknij
Languages

Czas przeszły niedokonany - Joanna Kobyłt

Można wyobrazić sobie przynajmniej dwa sposoby interpretowania sztuki, która bierze na warsztat historię. Pierwszy z nich uznawałby powtórzenia i rekonstrukcje za nostalgiczne poszukiwanie utraconego – i często struamatyzowanego – obiektu odniesienia, do którego powracamy dzięki pracy pamięci. Drugi widziałby w tego typu sztuce nie tyle potrzebę rewizji przeszłości, co pragnienie ujęcia teraźniejszości.

Czym jest dla nas rekonstrukcja, a czym powtórzenie? W swoim filozoficznym projekcie Gilles Deleuze chciał zrealizować nietzscheańskie odwrócenie platonizmu. Upraszczając nieco wymowę Różnicy i powtórzenia, możemy powiedzieć, że według francuskiego filozofa kopia czy reprodukcja nie są podrzędne względem pierwowzoru. Zyskują wartość taką samą jak oryginał dzięki kategorii różnicy. W perspektywie proponowanej przez Deleuze’a odegranie sytuacji z przeszłości nie jest „nagim” powtórzeniem, lecz zawiera pewną zmianę oraz inność[1]. W tym sensie kategoria różnicy daje krytyczne narzędzie, dzięki któremu możemy dokonać wysiłku, by odnowić znaczenia należące do dokonanego już porządku. Sztuka jest przestrzenią, w której wyjątkowo łatwo wyeksponować wartość różnicy i dokonać semantycznych przesunięć. Taka strategia może być przeprowadzona na kilku poziomach i różnorako ujmować różnicę.

Fragment. Całość dostępna w „MOCAK Forum” nr 1 (1/2011)[1] G. Deleuze, Różnica i powtórzenie, przeł. B. Banasiak i K. Matuszewski, KR, Warszawa 1997, s. 48.