Mocak_mobile_icon
Aplikacja mobilna
Zaplanuj wizytę w muzeum, sprawdź aktualne wydarzenia oraz zwiedzaj wystawy z mobilnym przewodnikiem.
Pobierz Zamknij
Languages
Wydawnictwo:
MOCAK
Język publikacji:
polski
Rok wydania:
2011
Typ okładki:
miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:
128 str
Waga:
0,35 kg
Wymiary:
170x230 mm
ISBN:
9788362435043
30,00 zł
Dodaj do koszyka

Wilhelm Brasse. Fotograf. 3444. Auschwitz 1940-1945

Inspiracją dla projektu Wilhelm Brasse. Fotograf. 3444. Auschwitz 1940–1945 jest wystawa „Obok. Polska – Niemcy. 1000 lat historii w sztuce” zorganizowana przez Zamek Królewski w Warszawie wspólnie z Martin-Gropius-Bau z okazji pierwszej polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. Anda Rottenberg, kurator wystawy, zaprosiła Marię Annę Potocką, dyrektor MOCAK-u, do udziału w tym niezwykłym wydarzeniu.

W marcu 2010 roku Maria Anna Potocka przeprowadziła z Wilhelmem Brassem wywiad. Jego efektem jest książka, którą stanowią zredagowane opowieści więźnia i głównego fotografa Auschwitz, oraz film zawierający fragmenty wywiadu. Książka została opatrzona między innymi wstępem historyka Teresy Wontor-Cichy z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, która również opracowała tekst naukowo. Publikacja jest bogato ilustrowana zdjęciami z archiwum Wilhelma Brassego, Archiwum Fotograficznego Muzeum Auschwitz-Birkenau oraz Yad Vashem.

Książka wraz z filmem zostały opublikowane również w języku niemieckim.

Wilhelm Brasse urodził się w Żywcu w roku 1917. Jego ojciec był Austriakiem, a matka Polką. Przed wojną pracował jako portrecista w zakładzie fotograficznym w Katowicach. Za odmowę wstąpienia do Wehrmachtu został uwięziony w Oświęcimiu, gdzie od 1941 do 1945 roku pracował w Służbie Rozpoznawczej jako fotograf. Wykonał kilkadziesiąt tysięcy zdjęć więźniów, kilkaset portretów esesmanów i dokumentację kilku eksperymentów pseudomedycznych. Po wojnie wrócił do Żywca, gdzie mieszka do dzisiaj.

redakcja: Maria Anna Potocka
konsultacja naukowa: Teresa Wontor-Cichy

publikacji towarzyszy 43-minutowy film

Koncepcja filmu, montaż, redakcja książki: Maria Anna Potocka
Kamera: Mikołaj Łebkowski
Koordynator projektu: Delfina Piekarska

W godzinach zdjęć dla esesmanów przychodziły również niemieckie dziewczęta z Funkstelle, które pracowały w Auschwitz dla SS jako służby pomocnicze w centrali telefonicznej oraz jako „służba iskrowa” w telegrafie na terenie tutejszej komendantury. Te dziewczęta po pracy często przychodziły do zdjęć, bo – jak to młode dziewczęta – chciały się sfotografować i uwiecznić. Miały niewiele ponad dwadzieścia lat, nosiły mundury w tym samym kolorze jak mundury SS. Te mundury były szyte z tych samych materiałów i składały się z marynarki i spódniczki. Wszystkie były zawsze ładnie uczesane i jako dziewczęta bardzo mi się podobały. Szczególnie jedna mocno zapadła mi w pamięć. Przyszła w mundurze – spódniczka, marynarka – i poprosiła mnie o zrobienie dobrego zdjęcia, wyraźnie podkreśliła, że powinienem się postarać. Miała chyba dwadzieścia trzy lata, blond włosy, była ładna i pięknie uczesana. Ta dziewczyna trochę ze mną rozmawiała. Chciała wysłać zdjęcie swojej matce i zażyczyła sobie ujęcia nazywanego biust do połowy. Pokazała ten biust prawie cały, niemalże wystawiła piersi do zdjęcia. Po kilku dniach odebrała fotografię, która bardzo się jej podobała. A ponieważ jako dziewczyna i jako kobieta ogromnie mi się spodobała, więc mimo że byłem więźniem, a ona była w mundurze, zamieniłem z nią kilka słów. Mniej więcej po dwóch tygodniach zapytałem o nią kolegów więźniów, którzy pracowali w pobliżu centrali telefonicznej i stacji iskrowej. Te biura mieściły się w piętrowym budynku tuż obok krematorium. Na parterze był szpital SS, a na piętrze centrala telefoniczna. Kiedy zapytałem, oni od razu wiedzieli, o kogo chodzi. „Aha, chodzi ci o tę ślicznotkę. Ona już nie żyje”. Okazało się, że popełniła samobójstwo przez otrucie, bo nie mogła znieść sytuacji w obozie. Ona codziennie z piętra, z okna biura, widziała, co się dzieje wokół krematorium. Widziała tłumy ludzi wchodzących do krematorium, masy Żydów, a potem nikt stamtąd nie wychodził, tylko dym było widać. Więc domyśliła się, co tam się dzieje, nie wytrzymała tego i popełniła samobójstwo. A była taka młoda i ładna*.


*Fragment książki.

Publikacja wydana we współpracy z wydawnictwem Revolver.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Wydano z finansowym wsparciem Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Produkty które mogą Cię zainteresować:
Przecena!

EVA&ADELE. Artysta = dzieło sztuki

MOCAK
polski, angielski
45 zł
25,00 zł

Dodaj
Przecena!

Naoczny świadek

Jiří Kolář
MOCAK
polski
15 zł
10,00 zł

Dodaj
Przecena!

MOCAK Forum 3/2012 [5]

MOCAK
polski
9 zł
5,00 zł

Dodaj
Przecena!

Akcjonizm wiedeński

MOCAK
polski, angielski
60 zł
40,00 zł

Dodaj
Przecena!

Jiří Kolář. Kolaż z łasiczką

MOCAK
polski, angielski
35 zł
25,00 zł

Dodaj
Przecena!

Odciski pamięci

MOCAK
polski, angielski
5 zł
2,50 zł

Dodaj